Przedstawiam
schemat ideowy, jak ktoś chce to może sobie go nazwać
montażowym, gdyż możliwe jest zamontowanie właśnie w ten sposób
elementów. Jak widać układ jest prosty (dla kogoś, kto ma,
chociaż niewielki pojęcie o elektronice), praktycznie jest to 7
rezystorów i 7 diod, w tym nawet jedna świecąca J.
- Diody D1- D6 to 1N5819,
- Rezystory R1 - R6 mają wartość 2,2 (oma) 0,25 W (wata),
metalizowane z tolerancją 1%,
- Rezystor R7 ma wartość 300 (om) 0,25 W (wata).
- D7 to zwykła dioda świecąca 3mm, może być czerwona, ale
nie musi.
- Z1 - Z7 to wyprowadzenia, do których możemy dolutować
żabki na przewodach o długości 10 cm, chodzi o to, abyśmy mogli
czymś uchwycić łączenia między celami.
Niżej przedstawiam schemat podłączenia pajączka do
akumulatora. Podłączenie jest bardzo proste, mianowicie Z1 na
schemacie powinniśmy podłączyć do Plusa akumulatora, Z4 do
minusa, Z2 do łączenia, które łączy cele 2 i 3, i tak dalej.
Pajączek może być podłączany tylko wtedy, gdy akumulator jest
rozładowany, w przeciwnym razie może on ulec
uszkodzeniu. Można zastosować rozładowywarkę bądź rozładować akumulator żarówką 12V, taką
do samochodu (H4). Rozładowywać tak długo, aż żarówka zacznie
się słabo żarzyć.
Po podłączeniu pajączka zaobserwujemy dość jaskrawe
zaświecenie się diody D7, Oznacza to, iż akumulator jest jeszcze
nie ułożony. Dioda powinna z biegiem czasu przygasać, aż do
całkowitego zgaśnięcia. Zgaśnięcie diody D7 oznacza, iż
akumulator został wyrównany napięciowo i napięcia na
poszczególnych celach powinny być sobie równe, lub bardzo
zbliżone. Proces takiego układania pakietu, od mocnego świecenia
diody, aż do całkowitego jej zgaśnięcia, może potrwać nawet
kilka godzin.
ZAKOŃCZENIE
Urządzenia te, trudno spotkać na zawodach, ponieważ większość
zawodników wykonuje proces wyrównywania cel przed zawodami.
Działanie takie, wydłuża znacząco żywotność akumulatorów i w
znaczny sposób poprawia jego sprawność. Na koniec można dodać,
iż układ pajączka można zmieścić na naprawdę niewielkiej płytce
( 2 na 4 cm). Ja sam używam pajączka, oraz większość czołowych
zawodników, jestem przekonany o jego skuteczności i polecam go
wszystkim modelarzom.
Autor Michał Karpiński |
|